Tomasz Wysocki - dziennik internetowy
Otchłań mojego umysłu…
październik 28, 2006 at 8:59 am
· Filed under Moja pracownia, Debian, Sprzęt
Wczoraj postanowiłem postawić Debiana od nowa. Jest to jedna z trzech dystrybucji działających obecnie na moim komputerze, pozostałe dwie to LFS i Gentoo. Ponieważ płytkę instalacyjną podarowałem znajomemu, musiałem wypalić nową. Instalacją przebiegała bezproblemowo mniej więcej do momentu, gdy rozpakowywane było jądro. Wtedy trach! - wyłączyli prąd, co zdarza się w mojej okolicy bardzo rzadko. Awaria wyglądała niegroźnie, a powtórzenie instalacji od nowa nie było żadnym problemem, jednak czas pokazał, że było inaczej.
Pierwsza zbuntowała się mysz. Co prawda wcześniej wysiadła już w niej rolka (mechaniczne uszkodzenie wewnątrz), ale teraz już całkiem nie żyła. Podczas startu komputera mruga do mnie tylko swoją diodą, a później pogrąża się w zimowy sen. Mam nadzieję, że tylko myszy się to źle odbiło, jednak mam pewne podejrzenia. Wydaje mi się, że mógł jeszcze ucierpieć akcelerator grafiki na karcie graficznej. Gdy pracuje w trybie „vesa” wszystko jest w porządku, jednak gdy przełączam na sterowniki do karty dostaje czarny ekran. Nawet zabicie Xów nie pomaga. Dopiero zmiana spowrotem na „vesa” lub restart przywraca obraz.
A tu mała zagadka: jak zmieniłem driver w konfiguracji xorg mając tylko czarny ekran przed oczami (z „ati” na „vesa”)?
edit:
Odpaliłem Ubuntu z płyty i okazało się, że z kartą graficzną wszystko w porządku. Co za ulga.
Permalink
eleeka wrote @ październik 28th, 2006 at 9:58 am
Bunt maszyn. Mówię Ci bunt maszyn. Myszkę mam na pożyczeniu. Nawet kilka. Takie badziewiaste, ale przynajmniej działają.
Myszka się jakaś w domu znalazła, więc mam na czym pracować. Dziękuję, za szczere chęci.
“Bunt maszyn” mówisz? Być może, tylko lepiej żeby to się lepiej nie rozprzestrzeniało zbytnio. Bo może to się tragicznie skończyć. A samo określenie “bunt maszyn” kojarzy mi się wyłącznie z Neuroshimą (http://pl.wikipedia.org/wiki/Neuroshima). Jeśli chcesz to mogę Ci podręcznik pożyczyć, to sobie poczytasz.
Soltys wrote @ listopad 8th, 2006 at 4:29 pm
“A tu mała zagadka: jak zmieniłem driver w konfiguracji xorg mając tylko czarny ekran przed oczami (z „ati” na „vesa”)?”
Wystartowały ci X’y potem ctr+alt+F1 login haslo
Użyłeś Seda?
s/ati/vesa?
Brawo!
Zamiast “ctrl+alt+F1″ użyłem “ctrl+alt+backspace”, bo później musiałem odpalić X’y od nowa, ale to w sumie obojętne.
Poza tym istanieje jeszcze jeden trik:
cat /dev/urandom > /dev/dsp
Jeśli masz skonfigurowany dźwięk, pozwala sprawdzić, czy jesteś poprawnie zalogowany.
HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>