inicio mail me! sindicaci;ón

Tomasz Wysocki - dziennik internetowy

Otchłań mojego umysłu…

Antitrust

Słowem wstępu

Tym wpisem rozpoczynam kategorię, w której postaram się zebrać kilka notatek dotyczących dzieł kinematografii i literatury dotyczących szeroko pojętych Hackerów i Geeków. Będę oceniał zarówno jakość dzieła, jak i jego realizm. Na pierwszy rzut idzie “Antitrust”.

Plakat Antitrust

Antitrust jest filmem nakręconym w 2001 roku przez Petera Howitta. Filmo opowiada historię Hackera, który skuszony ofertą międzynarodowej korporacji zaczyna w niej pracować. I już tu warto się zatrzymać i zwrócić uwagę, że mowa jest o prawdziwym Hackerze, a więc osobie o wybitnych umiejętnościach związanych z komputerami, a nie włamywaczu komputerowym. Żeby było ciekawiej Milo (bo tak ma na imię główny bohater) dla pracy w firmie poświęca udział w projekcie Open Source projektującym program analogiczny do tego, przy którym ma pracować w korporacji. Milo daje się wciągnąć w niebezpieczną grę zaaranżowaną przez szefostwo firmy. Korporacja wykreowana w filmie mocno kojarzy się z Microsoftem, a jej szew z Billem Gatesem, co dodatkowo podsyca emocje związane z oglądaniem filmu.

Antitrust jeśli chodzi o realizm wypada chyba najlepiej z oglądanych przeze mnie filmów. Sama historia opowiedziana w filmie jest w jakimś stopniu możliwa, jednak nie to jest najważniejsze. Bohaterowie filmu zostali wykreowani na inteligentnych Geeków, podobnych do tych, których faktycznie możemy spotkać. Osoby parające się programowaniem mogą z łatwością odnaleźć w bohaterach kawałek siebie. Na komputerach możemy zobaczyć prawdziwe zrzuty z konsoli, co w filmach jest prawdziwą rzadkością. Ponad to cele bohaterów i środki którymi się psługują są w miarę realistyczne. Nie próbują oni tak jak w wielu filmach złamać zabezpieczeń “super serwera” w ciągu kilku minut. Ogólnie film mi się podobał i polecam go wszystkim.

  • Ocena: całkiem niezły
  • Realizm: super (w porównaniu do innych produkcji)

Liczba komentarzy: 4 »

  Soltys wrote @ czerwiec 10th, 2007 at 1:08 pm

Dodam, że polski tytuł to Konspiracja.com na zewnątrz USA nazywany również jako Conspiracy.com czy Startup.

Może mi się filmy mylą, ale czy w filmie zostaje zabity kolega głównego bohatera?

Sam nie przepadam za filmami o Hakerach itp.

  Tomasz Wysocki wrote @ czerwiec 10th, 2007 at 1:50 pm

Tak, zostaje zabity.

  Soltys wrote @ czerwiec 10th, 2007 at 3:06 pm

A to widziałem :) Moja ocena jest zupełnie inna, ale trzeba podkreślić duży realizm

  bendi wrote @ czerwiec 27th, 2007 at 12:54 am

Widziałem kiedyś ten film, dość ciekawy. Nie jest tak ubajerzony w różne migające paski postępu jak niektóre filmy “o hakerach”. Czasami leci w TV.

Dodaj komentarz

Zostaw puste:

HTML-Tags:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>